Syn wyrzuca swoją 99-letnią matkę z domu, który sama zbudowała: kupił działkę, na której stał dom, i chciał ją wziąć pod swoją opiekę.

działkę

Trwający ponad 30 lat spór rodzinny o odziedziczony dom zakończył się tym, że 99-letnia kobieta została zmuszona do opuszczenia swojego domu.

Spory rodzinne dotyczące spadku i podziału majątku nie zawsze kończą się polubownie i często trafiają do sądu, nawet jeśli dotyczą rodziców i dzieci. Tak jest w przypadku Lucii, kobiety, która ma prawie 100 lat i grozi jej eksmisja z domu, który zbudowała ponad 40 lat temu, z powodu konfliktu z własnym synem, który jest obecnie prawowitym właścicielem domu.Syn wyrzuca swoją 99-letnią matkę z domu, który sama zbudowała: kupił działkę, na której stał dom, i chciał ją wziąć pod swoją opiekę.

W młodości ta prawie stuletnia kobieta wynajęła działkę i uzyskała pozwolenie na budowę, a następnie w 1983 roku ukończyła budowę domu. Od tego czasu, według takich mediów jak Figaro Inmobilier i Guadalupe La 1ère, dbała o niego, zamierzając przenieść się tam na emeryturę i nie być ciężarem dla swoich dzieci.

Ponieważ ziemia była dzierżawiona, podpisał z właścicielem wstępną umowę kupna, gwarantującą, że ziemia stanie się jego stałą własnością . Jednak procedury administracyjne związane ze zmianą przeznaczenia ziemi i formalizacją prawa własności nie zostały zakończone.

Ziemia została sprzedana innej osobie, którą okazał się być jego syn.

Przekonana, że wszystko się ułoży, starsza kobieta kontynuowała swoje życie, ale po latach odkryła, że nieruchomość została sprzedana, a nabywcą był jej własny syn.Syn wyrzuca swoją 99-letnią matkę z domu, który sama zbudowała: kupił działkę, na której stał dom, i chciał ją wziąć pod swoją opiekę.

Zamiast pozwolić matce mieszkać w domu lub znaleźć rozwiązanie uwzględniające dziesiątki lat, które poświęciła tej nieruchomości, syn postanowił przenieść ją na swoje nazwisko. Od tego momentu dom stał się źródłem konfliktów rodzinnych.

Jeszcze zanim pomyślał o deportacji, syn próbował w inny sposób przejąć kontrolę nad matką i jej decyzjami.

Najpierw próbował ustanowić nad nią kuratelę — środek prawny, który w przypadku zatwierdzenia dałby mu szerokie uprawnienia w zakresie jej życia i majątku.

Ponieważ starsza kobieta była w dobrym stanie psychicznym, a wniosek nie został przyjęty, postanowił złożyć pozew o eksmisję i poprosić matkę o opuszczenie domu, który zbudowała i w którym mieszkała od dziesięcioleci, nie oferując jej żadnej rekompensaty za budowę. Domagał się nawet, aby matka płaciła czynsz za korzystanie z nabytej przez niego nieruchomości.Syn wyrzuca swoją 99-letnią matkę z domu, który sama zbudowała: kupił działkę, na której stał dom, i chciał ją wziąć pod swoją opiekę.

Po wieloletnich sporach sądowych i postępowaniach sędzia wydał werdykt: ponieważ ziemia należała zgodnie z prawem do syna, miał on prawo dysponować majątkiem, w związku z czym podjęto decyzję o eksmisji stuletniej kobiety.

W orzeczeniu wskazano również na konieczność przeprowadzenia ekspertyzy w celu szczegółowej analizy praw wszystkich stron postępowania, ale nie zapobiegło to samej deportacji.