53-letni mężczyzna otrzymuje dożywotnią emeryturę w wysokości 3400 euro, mimo że system zabezpieczenia społecznego dwukrotnie mu jej odmówił.

mężczyzna

Sąd Najwyższy Kraju Basków (TSJ) uznał 53-letniego pracownika, z zawodu rysownika, za trwale niezdolnego do pracy, mimo że system ubezpieczeń społecznych odmówił uznania tego faktu.

Zgodnie z orzeczeniem sądu mężczyzna miał znaczne ograniczenia zdolności do pracy w wyniku przebytego w dzieciństwie porażenia mózgowego, takie jak „spastyczność i przewlekły ból po prawej stronie ciała z spastycznym niedowładem połowiczym po prawej stronie”, a także reaktywne zaburzenia adaptacyjne.53-letni mężczyzna otrzymuje dożywotnią emeryturę w wysokości 3400 euro, mimo że system zabezpieczenia społecznego dwukrotnie mu jej odmówił.

Uznano go również za niepełnosprawnego w 52%: miał trudności z mową, chodzeniem i nie mógł używać prawej ręki. Pomimo wszystkich tych konsekwencji, Urząd ds. Zabezpieczenia Społecznego dwukrotnie odrzucił jego wniosek o przyznanie stałej niepełnosprawności. Urząd uznał, że jego urazy nie „w wystarczającym stopniu ograniczają jego zdolność do pracy”, aby umożliwić mu kontynuowanie pracy.

Urząd ds. zabezpieczenia społecznego stwierdził, że może on kontynuować pracę.53-letni mężczyzna otrzymuje dożywotnią emeryturę w wysokości 3400 euro, mimo że system zabezpieczenia społecznego dwukrotnie mu jej odmówił.

W przeciwieństwie do stanowiska Urzędu ds. zabezpieczenia społecznego, Sąd Socjalny nr 5 w San Sebastián uznał jego prawo do pełnej i trwałej niezdolności do pracy, a decyzja ta zmusiła urząd do złożenia odwołania.

Urząd ds. zabezpieczenia społecznego twierdził, że pomimo niemożności korzystania z prawej ręki mężczyzna mógł korzystać z lewej, a ponadto zachował wszystkie swoje „wyższe zdolności umysłowe”. Jednak Sąd Najwyższy Kraju Basków uznał za udowodnione, że oprócz zaburzeń funkcji wszystkich czterech kończyn pracownik cierpiał również na „znaczne ograniczenie ruchomości” i bóle w kilku częściach ciała.53-letni mężczyzna otrzymuje dożywotnią emeryturę w wysokości 3400 euro, mimo że system zabezpieczenia społecznego dwukrotnie mu jej odmówił.

W opinii sądu obraz kliniczny „czyni pracownika niezdolnym do pracy, ponieważ jego ruchomość i kończyny górne są tak upośledzone, że trudno wyobrazić sobie zawód, który mógłby wykonywać normalnie i z niezbędnym profesjonalizmem”. Z tego powodu sąd postanowił przyznać mu dożywotnią rentę w wysokości 3 446,51 euro , równą 100% ustawowej kwoty podstawowej, z tytułu trwałej całkowitej niezdolności do pracy.