Bez umiejętności cyfrowych i wsparcia rozszerzenie wykorzystania sztucznej inteligencji grozi pogłębieniem izolacji społecznej osób starszych w Meksyku.
Pojawienie się ChatGPT stanowiło punkt zwrotny w masowym wdrażaniu sztucznej inteligencji . Od momentu uruchomienia w 2022 r. chatbot OpenAI przekształcił się z nowości w narzędzie zintegrowane z codziennym życiem i obecnie ma około 800 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo, czyli dwa razy więcej niż w lutym ubiegłego roku, według szacunków DemandSage.
Dla młodego pokolenia ta ekspansja może wydawać się niemal naturalna, podobnie jak pojawienie się komputerów osobistych lub internetu w ich czasach. Jednak tej „naturalności” nie należy mylić z ostrożnością lub głębokim zrozumieniem wpływu tych technologii. Niemniej jednak fakt pozostaje faktem: osoby, które dorastały w środowisku cyfrowym, zazwyczaj łatwiej się w nim orientują. A co z osobami starszego pokolenia?

W kraju o szybko starzejącej się populacji nie chodzi już tylko o to, kto wdraża sztuczną inteligencję, ale także o to, kto ją wyjaśnia, tłumaczy i wspiera. Według najnowszych szacunków Krajowej Rady ds. Ludności (Conapo) w Meksyku mieszka około 17,1 mln osób w wieku 60 lat i starszych, a prognozuje się, że do 2050 r. liczba ta podwoi się, osiągając prawie 23% populacji.
Według danych centrum analitycznego Competitive Intelligence Unit (CUI), chociaż ponad połowa Meksykanów twierdzi, że zna pojęcie sztucznej inteligencji, poziom tej wiedzy gwałtownie spada wraz z wiekiem. Tylko 43% osób powyżej 50. roku życia twierdzi, że wie, czym jest sztuczna inteligencja, w porównaniu z około 53% osób poniżej 21. roku życia i 72% młodych ludzi w wieku od 26 do 40 lat.
Alberto Saracho, współzałożyciel i dyrektor generalny Soy+, platformy cyfrowej i społeczności skupiającej się na poprawie jakości życia osób powyżej 50. roku życia w Meksyku i Ameryce Łacińskiej, wyjaśnia, że w średnim i starszym wieku pojawiają się bardzo specyficzne potrzeby informacyjne — w zakresie zdrowia, finansów, prawnych lub rodzinnych — które można by zaspokoić za pomocą narzędzi cyfrowych i sztucznej inteligencji. Problem polega na tym, że wiele osób korzysta z tych technologii bez wsparcia, właśnie wtedy, gdy decyzje, przed którymi stają, są najbardziej skomplikowane.
Ucz się za pomocą materiałów szkoleniowych.
65-letni Daniel Gomez powiedział wydawnictwu Expansión, że nikt oficjalnie nie uczył go korzystania ze sztucznej inteligencji; uczył się za pomocą YouTube, który udostępniali mu członkowie rodziny i przyjaciele w grupach WhatsApp.
„Na początku bałam się korzystać ze sztucznej inteligencji, ponieważ moje dzieci mówiły mi, że muszę uważać na swoje dane, ale nie mówiły mi, czym mogę się dzielić. Teraz korzystam z niej z mniejszym strachem, ale nadal mam pewne obawy” – dodaje.

Gomez, który niedawno przeszedł na emeryturę, twierdzi, że praca z młodymi ludźmi również mu pomogła, ponieważ zobaczył, jak korzystać z niektórych aplikacji, o co proszą go koledzy i jakie korzyści mogą one przynieść w środowisku pracy.
„Korzystam z ChatGPT i Meta AI. Zawsze grzecznie proszę i dziękuję, a także używam ich do zadawania pytań dotyczących procedur, uzyskiwania streszczeń interesujących mnie informacji, na przykład wiadomości, lub uzyskiwania odpowiedzi na proste pytania, podobne do tych, które wcześniej zadawałam przez Google, ale teraz z bardziej szczegółowym wyjaśnieniem” – mówi.
Gomez twierdzi, że nie wykorzystywał swoich danych osobowych ani danych innych osób na tych kanałach, a przynajmniej nikogo z obecnie żyjących, i ciepło wspomina, jak wraz z żoną wykorzystali sztuczną inteligencję do stworzenia obrazu z twarzami swoich ukochanych krewnych na ołtarz z okazji Dnia Zmarłych — symboliczny gest, który, jak przyznaje, nie bał się pokazać, ponieważ były to zdjęcia osób, które już odeszły.
Według analizy CIU ogólny obraz rozwoju sztucznej inteligencji w Meksyku pokazuje, że chociaż znaczny odsetek użytkowników Internetu deklaruje znajomość sztucznej inteligencji, jej aktywne wykorzystanie jest znacznie niższe — około 18,6% — i utrzymuje się przepaść międzypokoleniowa. Różnica ta pokazuje, że sam dostęp do technologii lub znajomość ich nie prowadzi do rzeczywistego zrozumienia lub znaczącego wdrożenia.
Luki te są częścią zjawiska znanego jako cyfrowy ageizm, czyli każda technologia, która nie uwzględnia potrzeb osób starszych, nie pozwala im być autonomicznymi i zmusza je do zależności od innych, umniejszając ich godność.
„W kulturze panuje przekonanie, że technologie są przeznaczone dla młodzieży, co powoduje, że wiele osób starszych czuje się niezdolnych do korzystania z nich” – mówi Luis Daniel Velásquez Bagnales, profesor Uniwersytetu La Salle, podkreślając złożoność problemu.
Zgodnie z artykułem „Wdrażanie technologii przez osoby starsze w Meksyku: podejście oparte na modelu akceptacji technologii” opublikowanym w czasopiśmie naukowym MDPI, zadaniem jest nie tylko nauczanie „narzędzi”, ale także towarzyszenie procesowi uczenia się z empatią, zmniejszanie niepokoju, wspieranie autonomii i wzmacnianie godności osób, które mają do czynienia ze złożonymi interfejsami bez odpowiedniego pośrednictwa.
Wsparcie, o którym mówią badacze, nie jest akademicką abstrakcją, ale konkretną potrzebą. Dla Daniela Gomeza różnica polega nie tylko na technologii, ale także na podejściu do jej stosowania.
„Czasami brakuje nie chęci, ale raczej osoby, która potrafi coś wyjaśnić, nie sprawiając wrażenia, że przeszkadza” – mówi. „Chcemy nadal rozumieć rzeczy, a nie pozostawać w tyle. Chcemy, aby byli wobec nas cierpliwi i myśleli również o nas”.

Pomysł ten jest zgodny z punktem widzenia Alberto Saracho, który twierdzi, że problem nie polega na braku możliwości u osób starszych, ale raczej na projektowaniu środowiska cyfrowego i społeczeństwie, które nie uwzględnia ich potrzeb. Jego zdaniem technologie, w tym sztuczna inteligencja, powinny być narzędziem wzmacniającym autonomię, a nie wypierającym tych, którzy nie dorastali w erze cyfrowej.
„Nie chodzi o to, aby byli oni całkowicie zależni od innych, ale o to, aby mogli samodzielnie podejmować przemyślane decyzje” – twierdzi. „Jeśli nie będziemy opracowywać planów z uwzględnieniem ich potrzeb, ostatecznie wykluczymy grupę, która pozostaje produktywna, aktywna i kluczowa dla gospodarki”.
